Poprzedni temat «» Następny temat
Topielec na Brzegach
Autor Wiadomość
Tsubasa 



Osiedle: Lekarka
Pomógł: 13 razy
Wiek: 38
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 3912
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 20-07-2009, 19:45   

co nie zmienia faktu że gdyby straż miejska zajeżdżała by tam codziennie zamiast wozić komendanta do domu to ludzie zaczęli by może myśleć.. chodzi o zwykłą prewencję a nie ładowanie mandatów..

memento bzdury piszesz i tyle.. na drodze jest policja która działa PREWENCYJNIE, gdyby jej na drogach nie było to byśmy mieli eldorado dopiero.. i las krzyży...

poza tym nawet jakby raz dziennie wypisali mandat toteż nic by się nie stało, a może by się stało - więcej ludzi zaczęło by myśleć i uważać.. jak dostaniesz mandat za 500 i 10pkt to dalej będziesz po drodze zapychał jak głupi?? - chyba nie bo wiem to po sobie, czasem niestety trzeba dostać nauczkę żeby zacząć myśleć.. chyba że jest się samobójcą no to sam wiesz, bo już o tym napisałeś ;)
_________________
Czy to prawda, że w Polsce już widać na horyzoncie dobrobyt?
Prawda - horyzont według definicji to wyimaginowana linia, która oddala się w miarę zbliżania
--------------------------------------------------------
www.nano-reef.pl - bo małe jest piękne
 
 
     
anoskrk
Gość
Wysłany: 20-07-2009, 20:10   

Ten chlopak to mój kolega ci ktorzy go znaja wiedza jaki byl i maja ten bol w sercu....
mi sie tylko plakac chce.....:(


[*]
 
     
bondo 
Sztygar


Osiedle: Kościuszki
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 69
Wysłany: 20-07-2009, 22:17   

Tsubasa masz rację w kwestii mandatów. Ludzie zaczynają szanować prawo. Ale tylko ci którzy mają je zapłacić. Reszta uważa się za szczęściarzy , a tamtych za frajerów którzy dali się złapać. I nakręca się spirala cwaniactwa.
Ja bym wolał , żeby ludzie mogli odpoczywać w godziwych warunkach. I bezpiecznie.
Bez bata nad sobą. W końcu są jakieś fundusze na rozwój sportu i rekreacji.
 
     
memento_mori
Gość
Wysłany: 20-07-2009, 23:03   

Tsubasa ,powiem ci ze jak czytam Twoje posty to tak ,jakbym sie odmlodzil o 20 lat .
Wychodzisz z zalozenia ,ze tylko opieka wladzy i grozba mandatu da czlowiekowi zbawienie.
Ten mlodzian co sie utopi;l tez byl odpowiedzialny za swoje zycie.
Jego decyzja .
Jak nie umial plywac ,to mogl sobie kupic kolo ratunkowe albo np.siedziec w domu na necie.
Sytuacje na drodze jest inna .
Jak wariaci jada ,to moga zrobic krzywde innym.
I dlatego jestem za sadzeniem nowych drzew przy drogach .
Niech sie rozbijaja o drzewa a nie o ludzi .
 
     
Piotrex 
Mina
Obiezyswiat



Osiedle: wies
Pomógł: 1 raz
Wiek: 91
Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 1463
Skąd: Wieliczka i okolice
Wysłany: 20-07-2009, 23:47   

Panowie trzymajcie poziom bo jesli faktycznie chloapk siedzial w bajorze po pas to musiał miec najwyrazniej pecha, wir, ziemia sie rozeszla muł sam nie wiem przykra sprawa.

Cytat:
I dlatego jestem za sadzeniem nowych drzew przy drogach .


Dlaczego zeby "pomoc" wariatom czy dlatego zeby w razie awari samochodu nikt juz nie wyszedł zywy z kolizji ?
Zawsze bede przeciw sadzeniu drzew, na poboczach, dajmy szanse dla ludzi którym nagle coś sie stało.
 
     
Tsubasa 



Osiedle: Lekarka
Pomógł: 13 razy
Wiek: 38
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 3912
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 21-07-2009, 00:27   

memento dalej błądzisz ;)

nie twierdze że groźba mandatu da zbawienie ale otworzy oczy i da do myślenia ot co.. z tymi drzewami to bez przesady bo chcąc uniknąć powiedzmy czołowego zderzenia gdzie byś zjechał? widzę że po części mamy podobny radykalny tok rozumowania..
_________________
Czy to prawda, że w Polsce już widać na horyzoncie dobrobyt?
Prawda - horyzont według definicji to wyimaginowana linia, która oddala się w miarę zbliżania
--------------------------------------------------------
www.nano-reef.pl - bo małe jest piękne
 
 
     
memento_mori
Gość
Wysłany: 21-07-2009, 04:53   

Mysle ,ze czas na sprecyzowanie naszych pogladow.
Przyslowiowe drzewo jest symbolem tego ,ze aby przetrwac trzeba sobie narzucic pewna dyscypline i dopasowania sie do otoczenia.
Co by bylo ,gdybysmy pozbawili sie tych przyslowiowych drzew ?
Ano kazdy z nas ,moglby dowolnie szybko jezdzic - bez patrzenia sie na innych - no bo przeciez nie ma drzew .Nic nam nie grozi a jak ew kogos potracimy to MY jestesmy chronieni w naszych stalowych rumakach .
To wlasnie obawa przed utrata zycia zmusza nas do zmniejszenia predkosci i zwracania uwagi na innych .
To co sie dzieje na drogach jest jakies dziwne .Wrecz ulanska fantazja .W tydzien ginie 50 uzytkownikow drog.
Pol biedy ,kiedy taki ułan ginie sam np owijajac sie o przyslowiowe drzewo .
Ale bardzo czesto gina inni .
A ja chce zyc .
Dla mnie drzewo jest symbolem .Byc moze to ono ochroni mnie przed XXX za kierownica i zamiast spowodowac moja smierc owinie sie taki czubek o to wlasnie drzewo .
Sprawa kapania sie i mandatow .
Dawno temu ,wladza socjalistyczna decydowala o wszystkim co ma obywatel zrobic
Byly czasy ,gdy samo przescie po piwie przez molo nad morzem konczylo sie mandatem.
W 1989 roku spoleczenstwo powiedzialo wladzy NIE.
Kazdy z nas ma sam decydowac o sobie.
I dlatego bardzio sie buntuje ,jak slysze o mandatach za np kapiel .
A co komu do tego ,ze wykapie sia gdzie bede chcial ?
Karanym moza zostac za czyn ,ktory jest "spolecznie szkodliwy"( formulka prawnicza)
A gdzie tu szkodliwosc spoleczna ?
Wspomnienie o samobojstwie jest wylacznie proba "oszukania zlego prawa"
No bo skoro samobnojstwo jest niekaralne to kapiel w miejscu "niedozwolonym" tez nie jest karalna.
A nawiasem mowiac na jakiej podstawie wladza twierdzi ,ze kapiel jest niedozwolona?
Oczywiscie ,teren ochronny dla ryb ,teren prywatny itd .
Ale to sa konkretne prztyczyny a nie dla zasady ,ze wladza ma zawsze racje.
Sprawa topielcow ,grotolazow itd ...
Kazdy z nas jest odpowiedzialny za swoje zycie.
Sporty ekstermalne sa dla ludzi ( do czasu ,kiedy sie zabija)
Kazdy sam decyduje w co sie pakuje .
Chce sie kapac ,no to sie kapie . Jak nie zadba o swoje bezpieczenstwo to zginie.
Chce chodzic po gorach to niech chodzi .
Popelni blad ,trzeba go ratowac z narazeniem zyciu innych ludzi ,to niech placi.
Mowienie ,ze w razie czego to wyratuje mnie ratownik jest przerzucaniem odpowiedzialnosci za swoje zycie na innych ludzi .
D;laczego to oni maja narazac swoje zycie aby mnie ratowac ?
I tyle.
Zycze wszystkim forumowiczom wlasciwego wyboru swojej drogi zyciuowej i duzo szczescia np nad woda.
I zeby zycie kazdego z nas chronilo przyslowiowe "drzewo"
 
     
memento_mori
Gość
Wysłany: 21-07-2009, 06:18   

Wspomnienie jak to dawniej nad woda bywalo .
A bywalo tak :
Jak ktos chcial wypozyczyc kajak albo lodke to szedl do wypozyczalni .
Tam trzeba bylo miec dowod osobisty oraz karte plywacka.
Karta plywacka?
To byl to taki niebieski katonik wielkosci pocztowki ,ktory mial zaswiadczac ,ze jego posiadacz potrafi plywac.
Teoretycznie aby go otrzymac trzeba bylo w obecnosci ratownika WOPR przeplynac na basenie 200 m .
W praktyce ,ratownika wcale nasze umiejetnosci plywacki nie interesowaly .
Pamietam ,karta kosztowala 25 zl .Trzeba bylo dac 40 zl i plywac nie trzeba bylo .
Majac taka karte mozna bylo wypozyczyc sprzet plywajacy oraz wladza pozwalala plywac do 200 m od brzegu na akwenach strzezonych .
Dla bardziej ambitnych byl tzw zolty czepek .
Trzeba bylo przed komisja WOPR przeplynac 15 m pod woda,skok ze slupka do basenu oraz 1500 m w jeziorze .
Otrzymywalo sie zolty czepek wraz z papierem ,ze mozna sie kapac gdzie sie chce .
Ksiazeczka zeglarska zastepowala karte plywacka.
Posiadalem kiedys patent sternika motorowodnego .
Motorowki do jakiejs mocy itd. Juz nie pamietam ile to bylo .
Osobna sprawa byly uprawnienia nurka.
Tu problem jest ewidentnie zlozony i nie ma miejsca na blad.
Pierwszy stopien wtajemniczenia to uprawnienia do 24 m glebokosci.
Pozniej dalsze stopnie ..
Najwyzszym stopniem wtajemniczenia nurka to uprawnienia do nurkowania w grotach oraz nurkowanie podlodowe.
Polskie wody srodladowe sa niebezpieczne.
Moim zdaniem granica nurkowania dla nurka amatora jest glebokosc 40 m.
Zupelnie inacvzej odczuwa sie glebokosc nad morzem a inaczej w wodach srodladowych .
Przyznaje ,ze od 20 lat nurkuje ...nielegalnie .Ale zyje.
Mam sprzet ale nie mam jqkichkolwiek uprawnien .Gdybym poszedl do bazy nurkowej w sprawie pozyczki sprzetu to by mnie wywalili za drzwi .
Naczelna zasada nurkowan jest to ,ze nalezy to robic w parze z drugim nurkiem .
I znowu jestem nielegalny ,bo nurkuje sam.
Ale 20 lat doswiodczenia nauczylo mnie pokory .
Pamietam ,jakies 20 lat temu moi koledzy z klubu przy AGH proponowali mi abym z nimi jechal do Chorwacji na oboz .
Nie pojechalem .
Natomiast pojechali instruktorzy oraz oczywiscie kursanci .
Instruktorzy byli z najwyzszej polki .
Oboz zakonczyl sie tragedia.
W grocie zginely chyba 4 albo 5 osob .Jeden kursant a reszta to naprawde doswiadczeni nurkowie.
Wplyneli do groty ,podniosl sie muł ,zerowa widocznosc ,zaplatali sie w liny poreczowki .
Woda nie lubi dyletantow .I uczy pokory .
 
     
pablo 
Mina



Osiedle: Lekarka
Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2674
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 21-07-2009, 08:48   

Zgadzam się z Tobą w 99% :) , ale odchodząc od głównego tematu - czy drzewa działają odstraszająco? Chyba nie, jeżdżę lata, a nigdy nie pomyślałem, żeby gdzieś jechać powoli, bo są drzewa. Jadę tak, żeby auto nie wyjechało z drogi, niezależnie czy tam są łąki czy drzewa :)

Co do likwidacji drzew, wg. mnie w ostatnich latach pojawiło się i to na masową skalę coś, co jest od drzew dużo groźniejsze. Przepusty. Zobaczcie przy czwórce - dzieje się cokolwiek złego - np. wymuszenie z naprzeciwka, wylatujesz na pobocze i spotykasz się z pionową ścianą w głębokim rowie. Cały wektor siły wali w stabilny beton. Ściany wykopu idealnie Cię naprowadzają. Z tego co wiem, na naszej czwórce w okolicy zginęło już tak kilka osób, z czego pamiętam, że kilkoro młodych po pożarze w wyniku takiego uderzenia. I z jednej strony walczy się z liczbą wypadków, z drugiej robi coś, co jest olbrzymim niebezpieczeństwem.

Gdyby te mury były pochylone chociażby na 60%, kierowcy mieliby szanse. Ale to już całkiem odszedłem od głównego tematu :)
 
     
Piotrex 
Mina
Obiezyswiat



Osiedle: wies
Pomógł: 1 raz
Wiek: 91
Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 1463
Skąd: Wieliczka i okolice
Wysłany: 21-07-2009, 09:16   

Ale w jaki sposob takie drzewo ma nas ochronic przed wariatem moze ktos mi choc w malym stopniu postara sie zobrazować ?

Jak bedzie jechal z przodu to jak mamy pecha zawinie sie o nas jadąc od tyłu też a drzewo jak drzewo bedzie sobie stalo.
Moze masz na mysli sytuacje ze wariat rozbije sie wczesniej gdzies na drzewie a nie na innym samochodzie ?


Ja bym wolał ze bez wzgledu kto prowadzi jesli straci panowanie nad kieownica wylecial w krzaki albo w kawał pola niz sie zawinoł.
Niekiedy mala kolizja otwiera oczy na przyszlosc wariatom i zaczynaja jezdzic normalnie.

Ja kiedys jezdzilem na rowerze, szybko wylecialem z drogi na ktorej byl rozsypany piasek myslalem ze przerzuce rower nad rowem ale sie nie udalo i przednie kolo mi ugrzezlo na fasadzie rowu, poleciałem kilka metrow robiąc piruety,urwał sie film....wrociłem.
Juz nie jezdze na rowerze szybko po prostu sie boje.

Zawsze jestem za tym zeby dac kazdemu szanse a drzewa i jakies betony jej nie daja po prostu.
 
     
nietopesh 
Nadszybie



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 3111
Skąd: Pawlikowice
Wysłany: 21-07-2009, 11:32   

Drzewa sadzono w ubiegłym stuleciu przy drogach, aby konie jadące w zaprzęgu nie męczyły się od nadmiaru słońca, obecnie gdy koni na drogach jest jak na lekarstwo, życzę jechać zwolennikom drzew przy drogach drogą nr 25 Bydgoszcz - Koszalin o wschodzie słońca, drzewa posadzone tuż przy drodze, mało tego że nie chronią przed żadnym wiatrem, to stwarzają zagrożenie zmniejszając widoczność, a także powodują męczenie się oczu w słoneczny dzień gdy co chwila występuje migania ostrego światła, okulary tez za wiele nie pomogą, bo co innego stałe ostre światło, a co innego migotanie.

Drzewom przy drogach mówimy stanowcze NIE :!:
_________________
www.pawlikowice.info - Lokalny portal informacyjny
 
     
ygrek 
Mina



Osiedle: Zdrojowe
Pomógł: 2 razy
Wiek: 48
Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 1221
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 21-07-2009, 11:35   

Może drzewa to nie najszczęśliwsze prównanie, ale.. Kiedys oglądałem film w którym instruktor jazdy wypowiadał się na temat bezpieczeństwa za kierownicą. Poztawił taką oto tezę: ludzie jeździliby dużo bezpieczniej gdyby z kierownicy wystawały wielkie ostrza, które, w razie jakiejkolwiek kolizji, skutecznie eliminowałyby delikwenta na zawsze. I cos w tym jest, bo mając ABS, EBD, SOS, USB, dzisiątki poduszek i kurtyn powietrznych i gwiazdek z testów NCAP etc niejeden z kierowców myśli że jest niezniszczalny i przesuwa limit swoich zachowań daleko poza granicę własnych możliwości. Podam przykład. Liczba wypadków po wprowadzeniu obowiązku włączania świateł całą dobę wcale nie spadła (choć taki był zamiar ustawodawcy), bo część osobników uznała że skoro ma włączone światłą, to jest lepiej widoczna i może jeździć szybciej. Przeciez inni mnie lepiej widzą! Niech oni reagują! Podobnie działa ABS, obowiązek zapinania pasów, obowiązkowe ubezpieczenie OC i inne wynalzaki które mają nas chronić.
 
     
ogrodowiec
Gość
Wysłany: 21-07-2009, 16:35   jw

Memento Mori znakomicie rozwinął wyrażony krótko przeze mnie pogląd. Jeśli karać, to tylko rodziców zostawiających w takich miejscach dzieci i tych, którzy narażajó swoją głupotą życie innych. Człowiek dorosły powinien odpowiadać za siebie i żadna policja nie powinna sięź w to mieszać.
 
     
master7 
Hysinbold



Osiedle: Zdrojowe
Pomógł: 3 razy
Wiek: 45
Dołączył: 07 Gru 2006
Posty: 3882
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 22-07-2009, 13:48   

http://www.dziennikpolski...9bdf52ca.0.html

Dziennik Polski napisał/a:
Żwirownie bardzo groźne

BEZPIECZEŃSTWO. W powiecie wielickim nie ma strzeżonego kąpieliska. To ważne szczególnie po ostatnim utonięciu młodego chłopaka. Przy większości akwenów w powiecie wielickim widnieją tablice informujące o zakazie kąpieli.

- Częstym tłumaczeniem osób, które kąpią się w takich miejscach, jest to, że nie widziały zakazu lub - że nic takiego tam nie ma. I często jest to zgodne z prawdą, ponieważ plażowicze niszczą tablice, aby potem udawać, że nie mieli pojęcia, że w danym miejscu nie wolno się kąpać - twierdzi nadkom. Krzysztof Kühl, komendant powiatowy policji w Wieliczce.

Policjanci kontrolują zbiorniki wodne wraz ze Strażą Rybacką Powiatu Wielickiego oraz dość często - również ze Strażą Miejską. Osoby przyłapane na zabronionej kąpieli mogą być ukarane mandatem w wysokości 100 zł. Kazimierz Hankus, komendant SM, twierdzi, że w gminie Wieliczka najwięcej osób korzysta z akwenów w Brzegach. Kąpiel tam - zarówno w miejscu nazywa- nym zalewem, będącym użytkiem ekologicznym, jak i w "oczkach wodnych" na terenie byłej żwirowni - jest zabroniona. W ostatnią sobotę w stawie "po żwirowni", znajdującym się przy wiadukcie utonął 23-letni mieszkaniec Wieliczki. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna "zniknął nagle pod wodą".

- Chłopak był nad wodą z dwoma kolegami. Ustaliliśmy, że nie umiał pływać i jak opowiadają świadkowie - "chodził tylko tam, gdzie czuł grunt pod nogami". W pewnej chwili - podczas gry w piłkę wodną - koledzy stracili go z oczu. Próbowali go szukać, nic to nie dało, wezwali więc pomoc - opowiada kom. Tomasz Drożdżak, naczelnik Wydziału Kryminalnego wielickiej KPP, która prowadzi dochodzenie w sprawie tragedii w Brzegach. Dodaje, że nurek, który wyciągnął na brzeg ciało mężczyzny, opowiadał, że dno stawu w miejscu, gdzie doszło do wypadku jest w większości "w miarę spokojne, a od jednego miejsca gwałtownie idzie w dół".

- To cecha charakterystyczna żwirowni. Tablice o zakazie kąpieli nie są ustawione bez powodu, najbardziej niebezpieczne są właśnie żwirownie, gdzie pojawiają się duże uskoki terenu i łatwo o tragedię - przestrzega Krzysztof Kühl i dodaje, że bardzo trudno jest namierzyć osoby nielegalnie korzystające z akwenów. - Widzą radiowóz z daleka i wyskakują z wody - stwierdza. Podobną opinię wyraża komendant wielickiej Straży Miejskiej. - Plażowicze widzą nas z odległości pół kilometra, kiedy dojeżdżamy na miejsce, wszyscy są już na brzegu. Trudno karać ludzi za plażowanie. To nie jest zabronione - mówi Kazimierz Hankus.

Jolanta Białek
wielicki@dziennik.krakow.pl

Woda czysta, ale groźna

Powiatowy Inspektorat Nadzoru Sanitarnego w Wieliczce bada wodę z trzech akwenów w rejonie wielickim: rzeki Raby w Gdowie oraz zalewów w Zabierzowie Bocheńskim i Brzegach. Jak mówi dyrektorka wielickiego Sanepidu Elżbieta Beata Suchanik, taka analiza nie jest obligatoryjna w przypadku dzikich kąpielisk. - Jest jednak wykonywana, ponieważ wiadomo, że mieszkańcy powiatu wielickiego korzystają z tych akwenów. We wszystkich woda nadaje się do kąpieli. Co jednak nie znaczy, że kąpiel jest tam bezpieczna.
_________________
www.wieliczka24.info
www.master7.rowerpower.org
Hosting Dedykowany | Wirtualizacja | Profesjonalny Hosting | Serwery Gier
 
  master771
     
Mariusz 
Siuda Baba
Mariusz


Osiedle: Kościuszki
Dołączył: 17 Cze 2007
Posty: 50
Wysłany: 22-07-2009, 14:08   

Jeżeli chodzi o widocznośc służb kontrolujących to CAŁA PRAWDA widząc już radiowóz wychodzą z wody ile razy słyszałem łowiąc ryby że osoby, które dopiero chciały wejść do wody podczas kontroli tłumaczyły się że nie widzieli znaku {fakt że był po drugiej stronie } !! Prośba do Administratora aby zamknął temat ponieważ ODPOWIEDZIALNOŚĆ LUDZI POWINNA WZIĄŚĆ GÓRĘ NAD WSZYSTKIM .W całym kraju dochodzi do utonięć a W PRZYPADKU POWIATU WIELICKIEGO WŁADZE POWINNY ZADBAĆ ABY POWSTAŁO W NIM WKOŃCU STRZEŻONE KĄPIELISKO !!!!!!!!!!!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 11