Poprzedni temat «» Następny temat
Szkoła
Autor Wiadomość
Kozmicki 
Zawalisko



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 834
Wysłany: 05-12-2017, 22:50   

Joshua napisał/a:
Wracając do tematu dwóch zmian w szkołach to czemu gmina nie rozbuduje szkół? Wszem i wobec głosi się, że jest niż demograficzny, ale jakoś tego w szkołach w Wieliczce nie widać.



[..] Aż jedną trzecią całego budżetu - 94,5 mln zł - zarezerwowano na oświatę. Przy czym subwencja oświatowa stanowi tylko ok. 50 proc. tej kwoty, bo 51 mln zł. Pozostałe pieniądze na szkolnictwo wyłoży gmina. - Rosnące wydatki na oświatę są związane z tym, że przybywa dzieci w szkołach i przedszkolach, w tym także w niepublicznych. Takich placówek mamy w Wieliczce i okolicy już 28, a to gmina pokrywa 75 proc. kosztów ich funkcjonowania - mówi burmistrz Wieliczki Artur Kozioł. Budżet oświatowy 2018 roku, już teraz rekordowy, najprawdopodobniej trzeba będzie jeszcze zwiększyć. - Wynika to m.in. z tego, że pula, jaką mamy dostać z budżetu państwa na przyszłoroczne podwyżki - o 5 proc. pensji nauczycieli, jest moim zdaniem niedoszacowana. Poza tym w wydatkach subwencjonowanych nie ma kwot na także planowane podwyżki dla pracowników szkolnej administracji - wylicza Artur Kozioł. Więcej o tym problemie będzie wiadomo w styczniu, kiedy dyrektorzy szkół wyliczą już dokładnie, ile pieniędzy trzeba wydać w 2018 roku na wynagrodzenia pracowników oświaty

Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski...62017,12736968/
 
     
asiamala1
Szyb


Dołączył: 08 Lis 2010
Posty: 163
Wysłany: 06-12-2017, 07:04   

Kozmicki napisał/a:
Chcesz powiedzieć, że konstytucja zabrania promowania najlepszych?


Konstytucja gwarantuje wszystkim równość, najlepsi nie muszą się promować kosztem innych lub raczej nie powinni być promowani kosztem innych
_________________
Asia
 
     
Kozmicki 
Zawalisko



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 834
Wysłany: 06-12-2017, 14:17   

asiamala1 napisał/a:
najlepsi nie muszą się promować kosztem innych lub raczej nie powinni być promowani kosztem innych


Czyli w szkołach powszechnych - urawniłowka w dół i uwstecznianie dzieci do poziomu najsłabszego ucznia z klasy?
Bo cóż to jest owo "promowanie najlepszych"? I na czym polega owo "kosztem innych"?
 
     
Joshua
Bałwan solny


Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 228
Wysłany: 07-12-2017, 08:18   

Kozmicki o czym Ty do mnie piszesz? Wydatki na oświatę i jej obsługę administracyjną to jedno, a wydatki inwestycyjne to drugie. Jeśli są pieniądze na inwestycje pokroju biblioteka+kino przy ipn to czemu nie rozbudować lepiej szkoły wraz z częścią biblioteczną bez kina.
Cytat:
Czyli w szkołach powszechnych - urawniłowka w dół i uwstecznianie dzieci do poziomu najsłabszego ucznia z klasy?
Bo cóż to jest owo "promowanie najlepszych"? I na czym polega owo "kosztem innych"?

Ale zadajesz pytanie a sam pisałeś o promowaniu.
Ja chodziłem do podstawówki jak było 8 klas byli bardzo dobrzy ale byli tez bardzo słabi w nauce, ale nikt nikogo nie lekceważył i każdy był ważnym uczniem dla nauczyciela. Jeśli chcesz robić segregacje dzieci w wieku 7-8 lat to gratuluje wyrachowania. Promowanie można sobie robić jak skończy się podstawówka i będą egzaminy do szkoły średniej. W podstawówce miałem takiego gościa, któremu rodzice wpajali ze jest najlepszy i jak raz dostał "pałę" a jeden z gorszych czwórkę to poleciał ze skargę do nauczyciela jak on mógł tak dostać, a tamten nieuk lepiej. Doszło nawet do tego ze rodzice pojawili się w szkole. Ale efekt końcowy i tak pokazał, że zasługiwał na jedynkę. Po tym zdarzeniu ten lepszy nie był zbyt lubiany przez większość klasy.
Jeśli chcesz już na poziomie dzieci z podstawówki tworzyć jakieś segregacje, sortowanie to nie oczekuj, że w wieku dorosłym te wyrośnięte dzieci będą się szanowały, a wręcz doprowadzi to do jakiś eskalacji negatywnych emocji. Już mówiłem pisałem nikt nikomu nie broni być lepszym startować w olimpiadach itd., ale tez nie może to rzutować na całą klasę. Czasem ten słabszy będzie lepszy w dorosłym życiu o czym już wspominałem wcześniej.
_________________
Joshua
 
     
Kozmicki 
Zawalisko



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 834
Wysłany: 07-12-2017, 11:49   

Joshua napisał/a:
Wydatki na oświatę i jej obsługę administracyjną to jedno, a wydatki inwestycyjne to drugie.


Ma to ścisły związek. W tych - ewentualnie wybudowanych - nowych szkołach, też ktoś musiałby uczyć, sprzątać i pilnować. Pytanie - czy gminę na to stać?
Druga sprawa - mamy w gminie pobudowane gimnazja - one nie będą zburzone, zostaną w całości przeznaczone na potrzeby szkół podstawowych. Pytanie: czy to nie wystarczy?
Bo ja pamiętam w ciągu 20 ostatnich lat momenty, gdy dzieci musiały się uczyć na 2 zmiany a po 2-3 latach, zwalniano nauczycieli bo nie było dość uczniów.
 
     
Joshua
Bałwan solny


Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 228
Wysłany: 07-12-2017, 13:07   

Owszem ma to związek tylko budowana biblioteka tez pewnie będzie w podobny sposób czyli cała otoczka obsługi - zwiększenie zatrudnienia koszty ogrzewania utrzymania itp. wiec nie mów mi ze tylko budowa szkoły generuje koszty. Generuje koszty, ale służy podstawowym zadaniami społecznym i edukacyjnym i jest obowiązkiem gminy, ale kino to raczej nie jest najważniejsze zapotrzebowanie. Póki co w Wieliczce szczególnie w SP2 od dobrych paru lat jest delikatnie mówiąc za ciasno. A wszem i wobec głosi się, że jest niż demograficznym ...
_________________
Joshua
 
     
Sid 
Kierat konny



Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 411
Wysłany: 07-12-2017, 13:16   

Kozmicki napisał/a:
Druga sprawa - mamy w gminie pobudowane gimnazja - one nie będą zburzone, zostaną w całości przeznaczone na potrzeby szkół podstawowych. Pytanie: czy to nie wystarczy?

Poza Wieliczką pewnie wystarczy.
Natomiast w mieście a w szczególności w Krzyszkowicach nowa szkoła podstawowa jest niezbędna od zaraz.
Analizując obecne inwestycje budowlane w Krzyszkowicach oraz planowane można śmiało stwierdzić, że przybędzie tutaj nawet kilka tysięcy mieszkańców.
 
     
Sid 
Kierat konny



Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 411
Wysłany: 07-12-2017, 13:20   

Joshua napisał/a:
Póki co w Wieliczce szczególnie w SP2 od dobrych paru lat jest delikatnie mówiąc za ciasno.

Wygaszą gimnazjum to problem przepełnionej "dwójki" powinien przestanie istnieć.
 
     
Joshua
Bałwan solny


Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 228
Wysłany: 07-12-2017, 15:01   

Sid miejmy nadzieje, że tak będzie i dzieci nie będą musiały na zmiany chodzić jak zakładzie produkcyjnym
_________________
Joshua
 
     
asiamala1
Szyb


Dołączył: 08 Lis 2010
Posty: 163
Wysłany: 08-12-2017, 08:25   

Kozmicki napisał/a:
Bo cóż to jest owo "promowanie najlepszych"? I na czym polega owo "kosztem innych"?


Nauczyciel poświęca dużo czasu uczniom z bardzo dobrymi wynikami, celem podniesienia ich umiejętności. Tak działając brakuje nauczycielowi czasu na uczni słabych i przeciętnych.
_________________
Asia
 
     
Kozmicki 
Zawalisko



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 834
Wysłany: 08-12-2017, 08:49   

asiamala1 napisał/a:
brakuje nauczycielowi czasu na uczni słabych i przeciętnych.


Na słabych uczni to faktycznie szkoda czasu ;) . Przeciętni podciągną się do góry przy tych lepszych - tak to działa. A lepsi - w tych warto inwestować, bo to będą za 20-30 lat nasi lekarze i inżynierowie.
 
     
Joshua
Bałwan solny


Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 228
Wysłany: 10-12-2017, 21:42   

Kozmicki napisał/a:
asiamala1 napisał/a:
brakuje nauczycielowi czasu na uczni słabych i przeciętnych.


Na słabych uczni to faktycznie szkoda czasu ;) . Przeciętni podciągną się do góry przy tych lepszych - tak to działa. A lepsi - w tych warto inwestować, bo to będą za 20-30 lat nasi lekarze i inżynierowie.


To zakrawa o jakiś holokaust antysemityzm itp. Twoim zdaniem jeśli dziecko ma problemy w nauce nie z własnego lenistwa tylko z trudnościami i własnymi słabościami ma być pozostawione samemu sobie? Jeśli mówisz o tych lekarzach to garstka jest z tych najlepszych bo większość to "po rodzinie" zostaje lekarzami, prawnikami itd. A często nawet jak pochodzą z rodziny "lekarskiej" nie mają zupełnie predyspozycji i tu nie mam na myśli tylko czerwonego paska na świadectwa itd. Czasem ten co jedzie na 3 ma lepszą praktyczną głowę niż kujon, który ryje regułki na pamięć. Możesz skończyć wzorowo szkołę czy studia, ale Twa wiedza zostaje zweryfikowana w praktyce. Dzisiaj liczy się co umiesz. Wracając do początku to teraz mądrujesz o selekcji, ale zastanawia mnie fakt co będzie bliżej kresu Twego życia, albo jak dopadnie Cię poważna choroba i stwierdzą, że nie jesteś wart leczenia bo nie jesteś bogaty nie masz wśród znajomych wpływowych ludzi albo jest gorszym sortem ... Dzisiaj mądrujesz, bo zapewne nic Ci nie dolega i w głowie wydaje Ci się ze świat zawojujesz ... Jeśli dzieciom od małego wpajać chcesz ze najsłabsi to jest dno totalne i nie warci uwagi to za jakiś czas będziemy mieć druga Somalię i wojnę domową. Każde pokolenie żyje w innych realiach społecznych ekonomicznych i naprawdę pouczać innych o stylu życia i dzieci uświadamiać o tym, że są gorsi to jakaś herezja. Powinniśmy uczulać dzieci, że nie każdy jest wybitny i zdolny, ale nie można go odstawiać na bok tylko pomóc. Jak już pisałem wcześniej nowobogaccy rodzice dzieci najlepszych i lepszych izolują się od innych, a tym samym izolują własne dzieci. Bo sąsiad jest biedniejszy, jego dzieci nie chodzą w markowych ciuchach, gorzej się uczą to mają zakaz z nimi spotykać się, bawić się. Sami jako rodzice robimy sobie krzywdę, ale przede wszystkim własnym dzieciom.
_________________
Joshua
 
     
Darek
Szyb


Dołączył: 30 Cze 2017
Posty: 171
Wysłany: 11-12-2017, 00:31   

Zamiast wyjeżdżać z prawami wynikającymi z konstytucji, itp. zapytajcie jakiegokolwiek nauczyciela jak wygląda rzeczywistość w szkole. Równamy zawsze w dół, nigdy w górę. Obecność w klasie dzieci wybitnych nie spowoduje, że pozostali się podciągną. To raczej ci uzdolnieni obniżą loty.
Kto dziś słyszał o tym, żeby jakiś uczeń nie uzyskał promocji do klasy następnej i musiał ją powtarzać? Nagle nam się poziom podniósł?
To, że prawie wszyscy kończyli szkoły średnie (bo zlikwidowano szkolnictwo zawodowe) wcale nie znaczy, że tam powinni się znaleźć. Tak samo jak znakomita większość absolwentów wyższych szkół gotowania na gazie.
W minionych czasach dla uzdolnionych uczniów było coś co nazywało się kółkami, w których mogli rozwinąć skrzydła. Były też takie instytucje jak OHP, które pozwalały szczególnie "wybitnym" jednostkom ukończyć szkolę podstawową (bo taki był obowiązek) i zdobyć zawód (i nie były to jednostki, które miały chwilowe słabości lub problemy). Dziś mamy wszystkich w jednym worku.
Nauczyciel w przeważającej większości jest również ofiarą tego chorego systemu, który dostosowuje się istniejącej rzeczywistości.
 
     
Joshua
Bałwan solny


Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 228
Wysłany: 11-12-2017, 08:13   

Ja nie mam na myśli szkoły średniej i wyżej tylko podstawówkę. Jak ktoś jest zdolny do pójdzie do liceum potem na studia. Nie można już na poziomie podstawówki tworzyć elity, bo czy ktoś jest wybitny czy nie podstawówkę musi skończyć, a potem to co piszesz powinien być wybór jak ktoś słaby to zawodówka, dobry liceum technikum itd. Tylko jest jeden problem dzisiaj dzieci są leserami do roboty i jak ma wybierać zawód w wieku 14-15 lat to zlewa i idzie na pierwszy lepszy. Widać to chociażby po praktykantach w salonie fryzjerskim zero inicjatywy zero chęci nauki podpatrywania byle dniówka przeleciała. Niestety postęp cywilizacyjny psuje dzieci, nikt nie mówi o cofaniu się, ale jak widzę w autobusie w kolejce czy to dziecko czy rodzic Facebook itd. na bieżąco selfie, komentarze co kto napisał itd. Szkoła też już zmierza do paranoi bo maja konta na Facebooku i jak ją polubisz to masz już jakieś dodatkowe korzyści. Za chwile nie będą umiały pisać i liczyć bo wszystko opiera się na informatyce.
_________________
Joshua
 
     
snejk04 
Bałwan solny
<<---->>



Osiedle: W.Pola/Kraków, os.Widok
Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 241
Wysłany: 11-12-2017, 09:35   

Po pierwsze, jeśli dziecko wykazuje wyjątkowe zdolności w jakimś kierunku, to należy je wychwytywać i pomóc rozwijać jak najwcześniej.
Po drugie, ludzie nie są równi. Jedni wykazują uzdolnienia w matematyce, inni mają świetną pamięć, a jeszcze inni wybitne zdolności manualne. Najwięcej szkody dzieciom wyrządza się właśnie przez wmawianie im takich bzdur, że wszyscy muszą być tacy sami. Takie przekonanie wywołuje frustrację, gdy mimo iż dziecko poświęca wiele czasu na naukę np.matematyki, to i tak przynosi to niewielkie efekty, a innemu przychodzi to bez problemu. Pamiętam święte oburzenie, gdy w jednej ze szkół podstawowych dyrektor chciał dzielić dzieci na grupy na języku angielskim pod względem umiejętności. Pomysł bardzo dobry - ci lepsi nie nudzą się na lekcjach i mogą rozwijać swoje umiejętności, tym słabszym nauczyciel może poświecić więcej uwagi i dostosować tempo zajęć do ich możliwości. No ale segregacja, rasizm i w ogóle Adolf Hitler.
Aha, nikt nie mówi raczej o żadnym systemowym dzieleniu dzieci pod względem zamożności, choć oczywiste jest, że te z bogatszych domów mają większe szanse, rodziców stać, żeby posyłać je do lepszych szkół itd. To właśnie dla tych uzdolnionych, ale biednych, szansą jest, że już w podstawówce znajdzie się jakiś nauczyciel - pasjonat, który wyciągnie je z tej szarej masy, poświęci swój czas i da szansę rozwoju.
_________________
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 13